November, 2005

0
comments

Bez angielskiego, ani rusz…

Francuz, Niemiec i Meksykanin chodza; na kurs je;zyka angielskiego i jako prace; domowa; mieli przygotowac’ zdania z wyrazami: green, pink i yellow.
Francuz przygotowa? zdanie: “My wife bought a green car with yellow seats but i wanted a yellow one”.
Niemiec: “Big pink elephant in the green garden with a yellow ball”.
Meksykanin natomiast przygotowa? nawet krótki dialog:
Green, Green!
A - Yo, pink up the phone!
B - Yellow?
(nadesłała Ania z Irlandii)

0
comments

Myślę sobie o życiu tych wszystkich ludzi, którzy mieli odwagę i emigrowali do USA lub UK. Myślę sobie o swoim własnym pobycie w Londynie gdzie trafiłem na arabską dzielnicę i z bólem stwierdziłem, że nie da się uciec od swoich problemów. Jak potoczy się moje życie? Czy i mi starczy odwagi aby zamieszkać w obcym kraju na stałe. Jednym plusem, który za tym przemawia jest znajomość języka, ale z drugiej strony…
Ostatnio mi Pani kierowniczka studiów powiedziała że jeszcze nie znalazłem swojego miejsca. Coś w tym jest. Ciągle próbuję coś robić, co chwilę mam nowe pomysły ale szybko zapał mi przechodzi. Ostatnio moje zdrowie nie jest najepsze, być może to przez to że palę papierosy. Czytam sobie wieczorkami o jodze ;) i pomału przypominam sobie zapomnianą ściężkę samorozwoju, ścieżkę która sprawiła że studiuję psychologię.